W
czasie drogi, Kariya zastanawiał się nad tym co usłyszał dokładnie
niebieskooki, doszli do małego domku, który Kirino otrzymał po zmarłych
rodzicach. Weszli do środka.
Kirino poszedł do kuchni przyszykować
kolację, a Masaki poszedł sobie wstawić kąpiel. Po chwili zszedł na dół
do kuchni, na stole stał talerz pełen kanapek i dwie herbaty.
Krótkowłosy usiadł przy stole i zaczął jeść. Gdy skończył, umył kubek,
po czym udał się do łazienki. Wszedł do środka, rozebrał się i zanurzył
się w gorącej kąpieli, zamknął oczy i odpłynął.
Nagle poczuł że coś
opiera się o jego tors, otworzył oczy od niechcenia i zobaczył Ranmaru.
Nawet nie usłyszał kiedy wszedł do łazienki, spojrzał na chłopaka,
zauważył że coś go trapi, przekręcił się tak, że to teraz on leżał
różowowłosemu na torsie. Spojrzał swojemu 'ukochanemu' w oczy, dostrzegł
w nich smutek, ból, współczucie, złość. 'Nie przestanę się na ciebie
patrzeć dopóki nie powiesz mi o co chodzi' pomyślał i dalej wpatrywał
się w Kirino. Chłopak wiedział, że niebieskowłosy nie odpuści dopóki nie
otrzyma wyjaśnień, westchnąwszy niebieskooki zaczął opowiadać o tym, co
usłyszał od Tenmy. Na temat jego zaginięcia, a raczej porwania.
Opowiadał o tym, że był bity, gwałcony, zmuszany do gwałtu, z każdym
zdaniem złotooki był coraz bardziej wstrząśnięty. Jednak najbardziej
wstrząsnęło nim to, że osoba która porwała chłopaka, szczerze
nienawidziła piłki.
-To dlatego zrezygnował? - spytał niepewny
Masaki, na co jego chłopak twierdząco kiwnął głową, Kariya oparł głowę o
tors chłopaka i zatopił się we własnych rozmyśleniach, różowowłosy
tylko głaskał go po głowie.
Na szczęście Tenma nie siedzi sam w
szpitalu, jest przy nim Tsurugi, o którego uczuciach do brązowowłosego
Kirino wiedział. Był właściwie jedną z trzech osób, które o tym
wiedziały. Pierwszą był on sam, drugą był jego brat Yuuichi, a trzecią
ostatnią był Taiyou, chłopak Yuuichi'ego.
Nim Ranmaru się obejrzał,
Masaki już spał w wodzie oparty głową o jego tors. Różowowłosy cicho
westchnął, musiał go obudzić, przecież nie będzie spał w wannie.
Niebieskooki chłopak nachylił się nad swoim ukochanym i pocałował go w
usta, poskutkowało. Chłopak niemal natychmiast się obudził, widząc że
zasnął w wannie, zaśmiał się z siebie i wyszedł z wanny. Owinął się
ręcznikiem i poszedł do pokoju po bieliznę, po chwili wrócił, powiesił
ręcznik i zostawił jakieś bokserki dla Kirino. Powiedział, że będzie
kładł się spać i poszedł do sypialni, obrońca także miał dość siedzenia w
wannie i też wyszedł. Wytarł się i założył czystą bieliznę. Po
zgaszeniu świateł, także udał się do sypialni gdzie już spał
niebieskowłosy. Było jednak widać, że brakowało mu osoby która zawsze
śpi obok niego bo kręcił się przez sen mrucząc '...Kirino, chodź już
spać...'. Różowowłosy nie wiedział jakim cudem zakochał się w tym
chłopaku, ale jedno było pewne, kochał go i nigdy go nie opuści.
Zmęczony położył się do łóżka i po chwili poczuł, jak brązowooki kładzie
swoją głowę na jego piersi i spokojnie zasypia. Postanowił pójść w jego
ślady i także spokojnie zasnął z ukojonymi myślami, że jutro na
szczęście sobota.
Tymczasem w szpitalu, w pewnej sali spał
spokojnie brązowowłosy chłopak, po tym jak powiedział im całą prawdę,
mógł zasnąć wiedząc, że nie stracił swoich przyjaciół. Przy jego łóżku
spał na krześle Tsurugi, wtedy gdy już wszyscy wyszli, on powiedział co
do naprawdę czuje do Matsukaze. Myślał że spotka się z odrzuceniem,
jednak niebieskooki pocałował go w usta. Był zszokowany, lecz oddał jego
pocałunek, zamknął oczy i odłączyli się od siebie. Gdy je otworzył
zobaczył Tenmę ze łzami w oczach, lecz nie były to łzy strachu czy bólu,
były to łzy szczęścia. Delikatnie otarł je, pocałował go w czoło i
powiedział, aby położył się już spać. Niebieskooki przytaknął, położył
się i zamknął oczy, by po chwili zapaść w sen. Złotooki okrył go kołdrą i
usiadł na krześle, po czym też zasnął. Pamiętał, że trener Endou
dzwonił do Aki i jego mamy, aby powiadomić je o jego powrocie, jego mama
powiedziała, że przyleci pierwszym samolotem do Japonii.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz